Jak-1b Army w wersji golas S-F

Taka wersja Jaczka wydawała mi się atrakcyjna już na etapie projektowania modelu. Kiedy model już się zmaterializował i moje przypuszczenia co do jakości detalu na powierzchni się potwierdziły, nie było już odwrotu. Jeżeli zainteresowało ciebie, dlaczego w tytule dodałem hasło S-F, to zapraszam do dalszej lektury.

Jaki podział sklejki

Inspiracją poza samym modelem i tym co udało się odtworzyć na jego powierzchni, były prace innych modelarzy, którzy prezentowali maszyny tak jak wydaje się, że wyglądają w trakcie produkcji. Przykładem takiego modelu niechaj będzie  ten IŁ-2 Ricardo Rodrigueza. Efekt sklejki, metalu i płótna robi fantastyczne wrażenie, dlatego też zacząłem szukać „kwitów” na wygląd Jaka w fabryce. Podstawowym problemem było ustalenie jak wyglądał podział na panele sklejki na powierzchni skrzydeł. Jedynym źródłem jakie znalazłem były zdjęcia z restauracji Jaka na stronie firmy Hawker Restorations Ltd. Układ linii podziału sklejki dopasowywałem do układu żeber i dźwigarów z rysunku fabrycznego.  Dlaczego więc stwierdziłem że moja interpretacja należy bardziej do fikcji niż faktu. Ze zdjęć wynika, że każdy element sklejkowy przed zmontowaniem w całość, jest impregnowany/gruntowany lakierem w kolorze czerwono brązowym. Praktycznie nie ma szans żeby zobaczyć w fabryce cały złożony samolot gotowy do lotu z wszystkimi materiałami, z których jest zrobiony, w swoim naturalnym kolorze. Dlatego proszę traktować  ten model jako wizję modelarską, która niewątpliwie jest atrakcyjna ale jednak fikcyjna.

Jak pomalować drewno.

Przy okazji sklejkowych elementów chciałem przećwiczyć malowanie drewna. Dużym ułatwieniem w modelu Jaka-1b Army jest to, to że montaż wielu elementów płatowca można zrobić już po pomalowaniu.

Skrzydła i stateczniki pomalowałem w kolory drewna przed ostatecznym montażem. Mój przepis na kolor drewna to mieszanka pół na pół czerwonego i żółtego. Do takiej mieszanki dodajemy biały w różnych proporcjach żeby uzyskać pożądany odcień, od jasnej do ciemnej sklejki. Podziały na sklejce rozrysowałem kredkami akwarelowymi i po zabezpieczeniu lakierem bezbarwnym zabrałem się za dodanie rysunku słojów drewna. Tutaj użyłem 3-4 kolorów kredek akwarelowych. Ich największą zaletą jest możliwość usunięcia zwykłą wodą. Ostatnim etapem jest zróżnicowanie odcieni arkuszy sklejki i ponowne zabezpieczenie lakierem bezbarwnym.

Ekstremalnie łatwy metal.

Metal pomalowałem kolorem aluminium z palety Xtreme Metal firmy AK Interactive. Są to bardzo trwałe metalizery, o których wspominałem już przy okazji malowania francuskiego korsarza. Dużym ułatwieniem malowania metalu była możliwość malowania modelu przed sklejeniem skrzydeł, stateczników i kadłuba. Dodatkowo zrobiłem sobie maski wycięte na ploterze, który skryły sklejkę i płótno.

Ostateczny montaż i inne smaczki.

Za dużo tych smaczków to nie było do dodania w tym modelu. Jedyne co wykroczyło poza zestaw pudełkowy to nawiercenie karabinu i działka, otwarta osłona kabiny oraz dodanie linek anteny. Zmontowanie całości nie sprawiło żadnych problemów i sprowadzało się tylko do podlewania linii łączeń cienkim klejem Tamiyi.  Z osłoną kabiny postąpiłem troszeczkę oszukując. Rozciąłem część plastikową na 3 elementy z czego wziałem tylko przód i tył. Odsuwaną część zaś pobrałem z osłony vacu do modelu Jak-3 firmy Rob Taurus. Liczyłem na to że podobieństwo maszyn pozwoli na bezbolesny przeszczep. Nie pomyliłem się bardzo bo osłona pasuje prawie idealnie, może brakuje po 0,3mm wysokości na stronę ale da się to jakoś oszukać. Poza odsunięta osłoną, lekkości modelu dodaje linka anteny. Zrobiłem ją z elastycznej nici 0,1mm firmy Ammo Mig. Zapraszam do galerii:

No i obowiązkowe zdjęcie rodzinne z moim wcześniejszym Jaczkiem

468 ad

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.