F-16C Hasegawa 1/72

F-16 zainteresowała mnie dopiero jak stała się podstawowym myśliwcem polskiego lotnictwa. Wcześniej traktowałem ten samolot jako nowoczesne samoloty bez serca. Jednak z biegiem lat oraz pojawieniem się następców w postaci F-22 czy F-35, stara poczciwa szesnastka stała się dużo atrakcyjniejsza.

Atrakcyjni weathering zdecydował o wyborze malowania F-16.

Przed budową polskich szesnastek, chciałem przećwiczyć temat na amerykańskim samolocie z Afganistanu lub Iraku. Chodziło oczywiście o charakterystyczne ubrudzenie tych samolotów wynikające z pustynnego teatru działań. To się stało główną inspiracją tego modelu.

Model F-16 Hasegawy  w 72 ma swoje lata swietności za sobą ale…

Jego zaleta jest dostępność oraz cena. Poziom wykończenia powierzchni jest zadowalający. Gorzej jest z detalem we wnękach podwozia i kabinie. Z kabiną poradziłem sobie z pomocą blaszki Eduarda.

We wnęce podwozia nic nie robiłem, priorytetem było przejście do malowania. Żeby ożywić powierzchnię modelu cały płatowiec przenitowałem.

Przy tym modelu zdecydowałem się po raz pierwszy na farby celulozowe.

Podstawowe kolory są z palety Gunze. Wszelkie brudzenia robiłem Life Colorami i Ammo MiGa. Na etapie preshadingu zrobiłem mocne przykurzenia w kolorze piaskowym, mające oddać to o czym wspomniałem we wstępie

Na zdjęciach widać też dorobione płytki wzmacniające górę płatowca. Zrobiłem je z taśmy maskującej Tamiya. Na spodzie widać jaką mam filozofię nakładania preshadingu. Zaciemnianie linii (w tym lini nitowania) koncentruje tam gdzie samolot się brudzi, zmniejszając efekt im bliżej czystszych rejonów takich jak końcówki skrzydeł.

Tak wyglądał model po pomalowaniu.

Kalki, uzbrojenie i detale

Ostatni etap jest dla mnie zawsze najbardziej rozciągnięty w czasie. Zanim wszystkie detale pomaluje, ponakładam kalkomanie i złożę całośc do kupy, mija zazwyczaj pół roku. Ostatnie brudzenia zrobiłem washem i pigmentami. Zbiorniki, bomby oraz podwójne belki są z linii produktów Attack Squadron. Kalkomanie są firmy Autentic Decals. Po za dobra jakością i ciekawymi malowaniami producent nie wystrzegł się paru błędów, głownie związanych ze skalą rysunków. Realizmu dodaje tez rurka pitota od Mastera.

Ostatecznie z modelu jestem zadowolony. Tak prezentuje się w galerii

 

468 ad

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *